Czy ten rysunek sprowokował atak?

W dniu zamachu na łamach "Charlie Hebdo" wydrukowano, jak się okazało, ostatnią pracę jednego z zamordowanych rysowników. Spekuluje się, że być może owa publikacja była zapłonem, który wywołał atak.

Chodzi o ostatnią pracę Stéphane'a Charbonniera, redaktora naczelnego pisma. Na rysunku pokazano bliżej nieokreślonego ekstremistę z karabinem. Nad postacią widnieje napis: "Cały czas brak zamachów we Francji". Na hasło odpowiada owy ekstremista: "Poczekajcie! Mamy czas do końca stycznia, by złożyć sobie życzenia!". Charbonnier w ten sposób chciał pokazać dystans wobec wielokrotnych pogróżek, które pismo otrzymywało.





Czy ten rysunek szczególnie oburzył dżihadystów, że postanowili tego samego dnia zaatakować siedzibę redakcji? Jeśli tak, to swój bestialski atak i tak musieli planować od dawna, ponieważ zgromadzili broń i inne potrzebne środki. Czy może rysnek i atak to tragiczny zbieg okoliczności? Niestety niemożliwe jest udzielenie jednoznacznej odpowiedzi na ten temat.
Trwa ładowanie komentarzy...